Właśnie skończyłem czytać Panią jeziora, ostatnią część sago o wiedźminie A. Sapkowskiego. Jestem zachwycony jego kunsztem, będę polował na resztę jego książek.
Aktualnie czytam "Grę Geralda" S. Kinga. Po pierwszych 50 stronach zawiodłem się na tej książce. Jest nudna jak flaki z olejem.
Pan król jest jednym z moich ulubionych autorów ale zdarzają mu się (w moich oczach) wpadki. Póki co nie skończyłem jednej jego książki, którą zacząłem czytać - "Buick 8" (nudaaa). Zapowiada się na to że "Gry Geralda" również nie skończę.
Czekam na wasze opinie, faworyty i preferencje.