Za oknem cisza…
A w sercu krzyk…
Na ustach cisza…
A w gardle łzy…
W pokoju ciemno…
A we mnie krzyk…
Którego powodem...
Jak zwykle jesteś ty…
Nie dbasz nigdy o mnie…
O siebie pewnie już też...
I pewnie nie pamiętasz
Żadnych ludzkich łez…
Które wywołane przez ciebie zostały…
Marzenia i pozytywy...
Też pozanikały...
Teraz już cię przy mnie nie ma…
Bo przejrzałam cię…
Teraz miłość, radość
W moim sercu jest.
Teraz już nie płacze...
Bo ty nakazujesz tak…
Teraz mam inne uczucia,
Które pokazują mi świat…
To nie kłamstwa, ból, klęska i cierpienie…
Ale także radość, miłość, uśmiech i marzenie…