|
Resident Evil Afterlife 3D - _red_owa recenzja |
| Autor |
Wiadomość |
_red_
Grupa zaufanych userów

Skąd:: MM Lublin
Wiek: 25 Dołączył: 10 Maj 2010 Posty: 272 Piwa: 3/1
184.0 
0.0 euro
|
Wysłany: 2010-09-10, 19:29 Resident Evil Afterlife 3D - _red_owa recenzja
|
|
|
Dziś długo przeze mnie oczekiwana premiera tego filmu. Od razu po przebudzeniu siadłem do komputera i zarezerwowałem sobie bilet na seans o 14. Rezerwacji dokonywałem jako pierwszy bo miałem do wyboru całą sale kinową. Wybrałem sobie miejsce dokładnie po środku sali. Gdy o 13:50 wszedłem z bilecikiem i okularami do sali byłem lekko zaskoczony, że widzów jest tak mało. Razem ze mną na seans przyszło może ze 20 osób. Nawet mnie to ucieszyło, mogłem spokojnie zagłębić się w fabułę filmu. I do tego teraz przejdźmy.
Początkowe sceny mnie po prostu przeraziły...nie... nie wystraszyłem się jakiegoś wstrętnego zombiaka, wystraszyłem się, że pomyliłem filmy. Ale zaraz... wstęp mówił coś o wirusie, parasolce, i jakiejś lasce o imieniu Alice. To chyba to? Hmm tylko dlaczego wydaje mi się, że jestem na projekcji odświeżonej wersji Matrixa. Jakaś laska w skórzanym obcisłym (grrr...) wdzianku biega, skacze, strzela - pełen serwis. Zaraz potem wyświetlają się klony panienki (jeszcze wiecej grrr...) i robią młockę. WTF?! OOO nagle coś odstaje od schematu... no teraz poznaje film... o to znowu ona (grrrr...). I tu dopiero zaczął się film.
Nie mam zamiaru opowiadać treści więc przejdę do konkretów. Film oprócz pierwszych scen bardzo podobny do poprzednich Residentów, mroczny klimat nie jest już tak wszędobylski i tego mi trochę brakuje. (W ogóle skąd w tym filmie tyle światła?) Ciekawym wątkiem był dla mnie Pan z rodem z Final Fantasy :) Duży plus dla autorów za ludzkie odruchy bohaterów (tych żywych [jeszcze]). Gra aktorska nie powala, poza oczywiście Alice (grrrr...) W filmie cały czas się coś dzieje, kilka w domyśle dramatycznych scen. Jak na mój gust za krótko mieliśmy okazję oglądać pobocznych bohaterów żeby wzbudzili oni naszą sympatię. A szkoda bo nawet łezka mi się nie zakręciła w oku jak zombiaki rozrywały ich na strzępy. Na koniec kilka ciekawych (jeden może nawet zaskakujący) zwrotów akcji i happy end. WRÓĆĆĆĆĆ... nie happy endu nie będzie, będzie za to część kolejna.
Podsumowując:
Jak dla mnie za mało krwi i flaków. Prawie wcale nie ma horrorowych scen, jedynie akcje typu: zbliżenie... cicha niepokojąca muzyczka ... zbliżenie... BOOM BAM ŁUBUDU wielki wstrętny ZOMBIAK. Co do efektów 3D, ekhm reklama sony przed filmem zrobiła na mnie większe wrażenie. (No może poza jedną sceną)
Film i tak warto obejrzeć:) |
_________________ behold bastard son
I am the evil one
 |
|
|
|
 |
|
Ping-uin
Robot forumowy

Posty: 317 Skąd: WiFi Dołączył: 5 maja 2010 Nr Użytkownika: 666 Status: Online
|
|
|
|
 |
Piotras [Usunięty]
0.0 
0.0 euro
|
Wysłany: 2010-09-10, 20:01
|
|
|
hehe !
Raczej się na to nie wybiorę ze względu na względy ... dlatego , że poprzednie części to była wielka kiszka .
Zdecydowanie lepsze niż pierwsze części Resident Evil były horrory : 28 dni później oraz 28 tygodni później !
Ale to moje zdanie ! |
|
|
|
 |
_red_
Grupa zaufanych userów

Skąd:: MM Lublin
Wiek: 25 Dołączył: 10 Maj 2010 Posty: 272 Piwa: 3/1
184.0 
0.0 euro
|
Wysłany: 2010-09-10, 20:16
|
|
|
| ... które bardzo cenię :) |
_________________ behold bastard son
I am the evil one
 |
|
|
|
 |
|
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Witamy na forum Lublina, Szczecina i Warszawy, Sylwester Lublin • ebook,audiobook, pdf, download, za darmo | | Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 18 |
|
|