Tracę w tym wszystkim sens…
A może go tam nie było?…
No cóż… - jest jak jest…
Życie dalej będzie się toczyło…
Smutna jest myśl, że rodzinne:
„ciepło”– to krzyk…
Miłość – to ból…
Wiara – to lęk… - to ryzyko…
Myśli o sytuacji – to problem… - z samym sobą…
Zaufanie – to kara… - za co?
To jest chyba dopiero wieczność…
Lecz czy takie myślenie jest skuteczne?…
Nie… - Bo nie pomaga nic naprawić…
Cofnąć czas…Pomóc sytuacji…
Ping-uin Robot forumowy
Posty: 317 Skąd: WiFi Dołączył: 5 maja 2010 Nr Użytkownika: 666 Status: Online
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum